Jesteś tutaj:
Dużo się mówi o feedbacku, o konstruktywnym feedbacku, dyskutuje się, czy krytyka albo docenianie to feedback, czy nie, albo, że feedback jest jak prezent – trzeba się z niego cieszyć. Tyle artykułów, tyle książek, tyle wymiany myśli i żarliwych dyskusji. I co? I wciąż mamy z feedbackiem wyzwanie.
No to dziś i kilka słów o feedbacku ode mnie. Albo pisząc ładnie po polsku – o informacji zwrotnej. 😊
Feedback to prezent
Przez 16 lat pracowałam w firmie, w której feedback był częścią kultury, a hasło „feedback to prezent” było na porządku dziennym. I chyba właśnie przez to, że to hasło tak często padało, udzielanie informacji zwrotnej stało się dla niektórych narzędziem wykorzystywanym zbyt mechanicznie, tylko dlatego, że tak powinno się robić. Nie wypadało nie dać feedbacku i nie wypadało feedbacku nie przyjąć.
Z mojej perspektywy, pierwszym krokiem dla osoby, która chce udzielić feedbacku, jest zadanie sobie prostego pytania: jaki jest tego cel? Co chcę osiągnąć, przekazując osobie informację zwrotną? Jeśli moją (prawdziwą!) intencją jest wsparcie osoby, pokazanie jej czegoś, co jej pomoże w dalszym rozwoju, pokazanie innej perspektywy, danie konkretnej wskazówki, jak robić coś, aby osiągnąć np. założony cel – to świetnie. Wówczas można przejść do kroku drugiego – jaka forma przekazania tej osobie feedbacku będzie najlepsza – dla tej osoby. Nie dla Ciebie. Bo jeśli zależy Ci na tym, aby osoba feedback wzięła pod rozwagę (nie musi się z nim wcale zgodzić – o tym nieco dalej), to musi być otwartość na tę informację – a szansa, że ta się pojawi jest zdecydowanie większa, jeśli otrzyma informację w formie i w warunkach, w których będzie się czuła komfortowo.
Niestety często obserwuję, że feedbacki przekazywane są z nie do końca właściwą intencją.
Przykład
Ktoś nas drażni swoim konkretnym zachowaniem, nam to przeszkadza – więc przekazujemy (jako prezent rzecz jasna) osobie informację zwrotną. Tylko pytanie, czy to prezent dla tej osoby, czy raczej dla nas?
Kiedyś dowiedziałam się od kolegi, że dostał feedback od szefa na temat jego butów. Buty szefowi się nie podobały i oczekiwał, że kolega będzie nosił bardziej eleganckie (zaznaczę – buty były jak najbardziej ok!). To nie jest feedback! To jest informacja, która niczemu dobremu nie służy, a przynosi jedynie jakąś korzyść osobie, która rzekomy „feedback” przekazała.
I to prowadzi mnie do kolejnej refleksji – zwykle przekazujemy innym informacje, co powinni ROBIĆ INACZEJ – czyli w naszym przekonaniu LEPIEJ.
Pozytywny feedback
A jak często przekazujemy pozytywną informację? I nie będę tu wchodzić w rozważania czy docenianie to feedback. Po prostu uważam, że warto również zauważać i komunikować to, co dobrego, fajnego, innego obserwujemy u drugiej osoby – bo dzięki temu istnieje duża szansa, że te pozytywne (w naszym przekonaniu) zachowania czy działania będą wzmacniane.
Przykład: „Bardzo podobała mi się Twoja prezentacja, szczególnie to, jak poradziłaś sobie z trudnymi pytaniami. Zachowałaś spokój, utrzymałaś kontakt wzrokowy, a Twoje konkretne i w punkt odpowiedzi pokazały innym, że znasz się na tym, co robisz. Fajnie było to obserwować i przyznam – wyniosłam z tego coś również dla siebie”.
Przyjmowanie feedbacku
A teraz pochylmy się na chwilę nad odbiorcą feedbacku. Znasz zapewne hasło: „Z feedbackiem się nie dyskutuje”? Jedni się z nim zgadzają, inni nie. Ja należę do tej drugiej grupy. Z prostej przyczyny. Jeśli ktoś udziela mi informacji zwrotnej z nie do końca właściwych powodów (wracamy do tego, co wyżej – jaki jest cel?) to mogę wejść w dyskusję, zadając kilka pytań, jak choćby: a dlaczego tak uważasz? Na jakiej podstawie wysuwasz taki wniosek? – jeśli jestem feedbackiem zaskoczona, to próbuję go w pierwszej kolejności zrozumieć, a to naturalnie prowadzi do dyskusji. I czy się z feedbackiem zgodzę, czy nie, to i tak później poddaję się refleksji. Niemniej nie przyjmę każdego feedbacku w ciemno. I finalnie to ja decyduję, co z tą informacją zrobię dalej.
I do tego Cię gorąco zachęcam. Otwartość na informację od drugiej osoby i ciekawość, by spojrzeć na jakieś zagadnienie z innej perspektywy – są jak najbardziej wskazane, ale nie obawiaj się podjąć dyskusji (która notabene może prowadzić do ciekawych dla obu stron wniosków) i nie obawiaj się finalnie z feedbackiem nie zgodzić. Masz do tego prawo.
Moja przygoda z przekazywaniem i przyjmowaniem informacji zwrotnej jest długa. Znana jestem z tego, że nie boję się dawać ani przyjmować feedbacku. I mam na swoim koncie zarówno świetne rozmowy, jak i spektakularne porażki. Bo tylko dzięki podejmowaniu działania, popełnianiu błędów, wyciąganiu z nich wniosków i dokonywaniu zmian w sposobie przekazywania (lub przyjmowania) feedbacku – możemy się uczyć i rozwijać tę niełatwą sztukę.
Podsumowanie
Feedback to potężne narzędzie, które wymaga zaangażowania zarówno od osoby, która go udziela, jak i od tej, która go przyjmuje. Jeśli dajesz feedback, zastanów się najpierw, jaki jest jego cel – czy naprawdę ma służyć rozwojowi drugiej osoby, czy może tylko wyrażeniu Twojej frustracji? Dobrze przemyślana informacja zwrotna, przekazana z właściwą intencją i w odpowiednich warunkach, ma większą szansę być przyjęta i doceniona. A jeśli jesteś odbiorcą feedbacku, zachowaj otwartość i zadawaj pytania, ale pamiętaj – nie musisz przyjmować wszystkiego w ciemno. Twoim zadaniem jest zrozumieć feedback, ocenić jego wartość i zdecydować, czy warto go wdrożyć.
Podobne artykuły
Lead by Example
zaczyna się w Tobie
Lead your People
Konkretne rozwiązania na
prawdziwe wyzwania
Lead by Aga
Moje doświadczenia
Twoja inspiracja
Chcesz dokonać zmiany? Rozwijaj się na bieżąco!
Zapraszam Cię do mojego Newslettera!
Tu możesz być na bieżąco ze wszystkimi treściami, produktami i inicjatywami, które z myślą o Tobie przygotowuję. Dodatkowo będziesz otrzymywać materiały i niespodzianki, które trafią tylko do subskrybentów.
To nie jest kolejny newsletter zapychający Twoją skrzynkę.
To bezpośrednia linia do wartościowych treści i narzędzi, które zmienią sposób, w jaki przewodzisz innym – zaczynając od siebie.
Dołącz do społeczności liderek i liderów, którzy tak jak Ty chcą świadomie rozwijać swoje przywództwo.