Jesteś tutaj:
Ach, ta Motywacja… Magiczne słowo, które zyskało niemal kultowy status w świecie rozwoju osobistego. To ona napędza Cię do podjęcia działań, inspiruje, daje początkowy impuls. Wyobrażasz sobie, że z jej pomocą osiągniesz wszystko, czego pragniesz — wymarzoną sylwetkę, nową pracę, sukces w biznesie. Jednak Motywacja, choć przyjemna i niezwykle ekscytująca, często zawodzi Cię w momencie, gdy emocje opadną, a zapał osłabnie…
Jest jednak dobra wiadomość. Gdy Motywacja zaczyna spowalniać, w jej miejsce z wielką chęcią wskakuje — jeśli tylko przez Ciebie zaproszona – Dyscyplina. Nieco mniej medialna i znacznie rzadziej wychwalana siostra Motywacji.
Wyobraź sobie te dwie siostry. Motywacja pojawia się jak huragan – z przytupem, głośno i efektownie. Jest jak ta popularna influencerka, której posty zbierają tysiące lajków. Dyscyplina natomiast jest jak spokojny, miarowy oddech – mniej spektakularna, ale niezbędna do życia. To ta siostra, która zawsze odbiera telefon o drugiej w nocy, gdy potrzebujesz pomocy. Daje CI wsparcie w chwili, gdy go najbardziej potrzebujesz. To właśnie Dyscyplina jest cichą bohaterką sukcesu wielu ludzi. Dlaczego? Ponieważ pozwala działać wtedy, gdy Motywacja już dawno słodko śpi.
Historia Ani: od Motywacji do Dyscypliny
Poznajcie Anię, która jak wielu z nas, przez lata próbowała regularnie ćwiczyć. Każdego roku w styczniu, napędzana noworoczną Motywacją, kupowała karnet na siłownię. Pierwsze tygodnie były wspaniałe – ćwiczyła 4 razy w tygodniu, publikowała zdjęcia na Instagramie, czuła się świetnie. Ale już w lutym entuzjazm zaczynał przygasać. Chęci już brakowało, wymówek przybywało, a treningi stawały się coraz rzadsze.
Aż pewnego dnia Ania zrozumiała, że musi zmienić podejście. Zamiast czekać na Motywację, zaczęła budować Dyscyplinę. Najpierw ustaliła trzy dni w tygodniu na krótkie, 20-minutowe treningi. Bez względu na pogodę, nastrój czy zmęczenie – w poniedziałek, środę i piątek zakładała strój sportowy i ćwiczyła. Z czasem te trzy dni stały się jej rutyną, czymś tak naturalnym jak poranna kawa. Dopiero wtedy dodała kolejny dzień treningowy. Dziś, po roku takiego podejścia, nie wyobraża sobie tygodnia bez regularnej aktywności fizycznej. A najlepsze? Nie potrzebuje już do tego specjalnej Motywacji.
Motywacja: iskra, która zapala ogień
Motywacja jest jak energia, która budzi Cię do życia. To ona sprawia, że chcesz zacząć nowy projekt, zmienić nawyki, czy podjąć wyzwanie. Inspirujący film, motywacyjne przemówienie, świetna książka, czy sukcesy innych – wszystko to może wywołać w Tobie chęć do działania i poczucie, że jesteś w pełni gotowy/-a na podjęcie wyzwania czy dokonanie zmiany.
Problem z Motywacją polega jednak na jej ulotności. Opiera się na emocjach, a te – jak wiesz – są zmienne. Możesz być pełen/pełna pozytywnej energii jednego dnia, ale już następnego czujesz się zmęczony/-a i zniechęcony/-a. Motywacja jest genialna na początek – może być tym pozytywnym zastrzykiem energii, tym kopniakiem w tyłek, który powoduje, że ruszasz się z kanapy i podejmujesz pierwszy krok. Jednak rzadko kiedy pozwala Ci wytrwać w długotrwałych wysiłkach.
I wtedy na scenę wkracza – a raczej powinna wkroczyć – jej mniej atrakcyjna siostra.
Dyscyplina: Cicha bohaterka sukcesu
Dyscyplina nie zależy od nastroju ani chwilowego zapału. Jest jak kotwica, która trzyma Cię na kursie, niezależnie od tego, czy masz dobry czy zły dzień. Dyscyplina to nic innego, jak umiejętność wykonywania zaplanowanych działań, nawet wtedy, gdy Ci się nie chce. To długoterminowa praktyka, która wymaga wysiłku i konsekwencji, ale przynosi niebywale trwałe efekty.
Dyscyplina nie przychodzi zwykle zbyt łatwo. Jest to jednak umiejętność, którą możesz wypracować poprzez budowanie nawyków i regularne działania. Każdy mały krok, wykonany również wtedy, kiedy Ci się nie chce, buduje Twoją wytrzymałość i wzmacnia zaufanie do samego/samej siebie.
Motywacja i Dyscyplina w codziennym życiu
Kiedy Motywacja budzi Cię rano pełnego/ pełnej energii, Dyscyplina jest tą, która faktycznie wyciąga Cię z łóżka. Gdy Motywacja podsuwa Ci wizję idealnego treningu, Dyscyplina zakłada buty i po prostu wychodzi biegać. Motywacja tworzy piękne plany zdrowej diety, ale to Dyscyplina przygotowuje wcześniej posiłki na cały tydzień. Motywacja marzy o napisaniu książki, a Dyscyplina siada codziennie do pisania, choćby na 15 minut.
Jak zaprzyjaźnić się z Dyscypliną?
- Zacznij od małych kroków Nie próbuj od razu wprowadzać wielkich zmian. Chcesz medytować? Zacznij od 2 minut dziennie. Chcesz biegać? Wyjdź na 10-minutowy spacer. Małe kroki nie przytłaczają, a budują fundament pod większe wyzwania.
- Stwórz system wspierający Przygotuj wieczorem ubranie na trening. Ustaw budzik 15 minut wcześniej. Znajdź partnera do wspólnych działań. Czasem najprostsze rozwiązania najlepiej wspierają Dyscyplinę.
- Znajdź swoje „kotwice” To stałe punkty Twojego dnia, do których możesz „przyczepić” nowe nawyki. Poranna kawa może być sygnałem do 5-minutowej medytacji. Powrót z pracy może być momentem na krótki trening.
- Celebruj małe zwycięstwa Każdy dzień, w którym działasz zgodnie z planem, jest sukcesem. Zaznaczaj te dni w kalendarzu, rób zdjęcia, zapisuj postępy. Te małe celebracje budują Twoją tożsamość osoby zdyscyplinowanej.
Jak radzić sobie z kryzysami Dyscypliny?
Bo tak, one przyjdą, nie ma co się oszukiwać. Nawet najbardziej zdyscyplinowane osoby mają gorsze dni. Co wtedy?
- Zasada 5 minut: Gdy naprawdę nie masz siły, zrób daną czynność tylko przez 5 minut. Często po tych 5 minutach i tak się rozkręcisz i zrobisz więcej.
- Zmniejsz wymagania: W trudnych momentach lepiej zrobić mniej niż nic. 10-minutowy spacer jest lepszy niż rezygnacja z jakiejkolwiek aktywności. A jeśli nawet zdarzy Ci się odpuścić – pamiętaj, jutro też jest dzień.
- Wróć do swojego „dlaczego”: Przypomnij sobie, po co zacząłeś/-łaś. Czasem to właśnie ten moment, gdy Motywacja może wesprzeć swoją siostrę Dyscyplinę.
Motywacja i Dyscyplina: bo w różnorodności siła!
- Motywacja jest zmienna i ulotna. Może pojawić się nagle, ale równie szybko zniknąć. Z kolei Dyscyplina jest stała i przewidywalna. To ona pozwala Ci działać regularnie, niezależnie od chwilowych emocji, czy dopadającego Cię zniechęcenia.
- Motywacja jest niezwykle skuteczna na początku, dając niezłego kopniaka do działania na starcie. Dyscyplina przejmuje stery, kiedy początkowy entuzjazm opada, a pojawiają się pierwsze trudności.
- Motywacja opiera się na emocjach oraz nastroju i bywa całkiem kapryśna. Natomiast Dyscyplina jest niezależna od emocji i działa pomimo zmęczenia, czy chwilowego zwątpienia.
- Motywacja była całkiem skuteczna w krótkim okresie, ale to Dyscyplina jest kluczem do trwałych efektów i osiągania długoterminowych zamierzeń.
Jeśli chcesz osiągnąć założone cele, nie polegaj tylko na Motywacji. Dołącz do tego tańca Dyscyplinę, a zwiększysz kilkukrotnie szanse na realizację założonych celów.
Najważniejsze atuty wciąż niedocenianej Dyscypliny
- Buduje nawyki: bo pozwala Ci zamienić codzienne wysiłki w automatyczne działania, które w późniejszym etapie nie wymagają już takiego poświęcenia.
- Redukuje chaos: bo działa jak struktura, która pozwala Ci planować i realizować zadania systematycznie, bez większych niespodzianek.
- Pomaga wytrwać: bo gdy Motywacja zawodzi, Dyscyplina utrzymuje kurs.
- Buduje zaufanie do siebie: bo każde wykonane zadanie, nawet z niechęcią, wzmacnia Twoje poczucie sprawczości.
Motywacja i Dyscyplina mogą, a nawet powinny ze sobą współpracować! Jak dobre, kochające się siostry. Motywacja daje Ci początek, tego przysłowiowego kopniaka i pozwala rozpocząć działania z energią. A Dyscyplina podtrzymuje te działania na dłuższą metę.
Warto świadomie korzystać z Motywacji jako mobilizującego Cię do działania bodźca, ale nie polegaj wyłącznie na niej. Odpowiednio wcześnie włącz Dyscyplinę, pamiętając, że to jest proces, który wymaga czasu i zaangażowania, ale przynosi trwałe rezultaty. Dlatego warto odpalić Dyscyplinę, kiedy Motywacja jeszcze jest z Tobą, by wykorzystać jej energię do zbudowania nawyków, które pomogą Ci działać konsekwentnie, nawet gdy Motywacja osłabnie lub zniknie.
Podsumowanie
I na koniec, pamiętaj: to nigdy nie jest wybór „albo-albo”. To taniec, w którym obie siostry mają swoją rolę do odegrania. Niech Motywacja rozpali ogień Twoich marzeń, a Dyscyplina zadba, by ten płomień nigdy nie zgasł. Bo ostatecznie, to nie wielkie zrywy Motywacji, ale codzienna praktyka Dyscypliny przekuwa marzenia w rzeczywistość.
Podobne artykuły
Lead by Example
zaczyna się w Tobie
Lead your People
Konkretne rozwiązania na
prawdziwe wyzwania
Lead by Aga
Moje doświadczenia
Twoja inspiracja
Chcesz dokonać zmiany? Rozwijaj się na bieżąco!
Zapraszam Cię do mojego Newslettera!
Tu możesz być na bieżąco ze wszystkimi treściami, produktami i inicjatywami, które z myślą o Tobie przygotowuję. Dodatkowo będziesz otrzymywać materiały i niespodzianki, które trafią tylko do subskrybentów.
To nie jest kolejny newsletter zapychający Twoją skrzynkę.
To bezpośrednia linia do wartościowych treści i narzędzi, które zmienią sposób, w jaki przewodzisz innym – zaczynając od siebie.
Dołącz do społeczności liderek i liderów, którzy tak jak Ty chcą świadomie rozwijać swoje przywództwo.
